polish eagle welcome to the consulate of the republic of poland
Contact Us | Home       

Nowa Zelandia


W roku 1944 premier Nowej Zelandii Peter Fraser przyjął dzieci polskie, głównie sieroty i półsieroty, których rodzice zmarli w ZSRR i Teheranie lub których ojcowie walczyli na froncie. Najmłodsze z tych dzieci miało około trzech lat. Jeszcze w Isfahanie zorganizowano personel nauczycielski, wychowawczy, lekarski, administracyjny i gospodarczy, razem 105 osób. Opiekę duszpasterską nad dziećmi roztoczyli ksiądz Michał Wilniewczyc oraz siostry: Maria Aleksandrowicz i Anna Tobolska. 1 listopada 1944 roku statek "General Randall", na którego pokładzie znajdowało się 733 dzieci, przypłynął do Wellingtonu. Dzieci zamieszkały na północnej wyspie, koło miasteczka Pahiatua (około 150 km od stolicy Nowej Zelandii - Wellingtonu). Miejsce to nazwano Polish Children's Camp - Pahiatua. Znajdowały się tu przedtem zabudowania wojskowe, dla potrzeb dzieci dobudowano tylko baraki dla szkół. Była również kaplica, sala widowiskowa, rekreacyjna i szpitalik. Główna ulica nosiła imię generała Tadeusza Bora -Komorowskiego. W osiedlu działało przedszkole, szkoła męska, szkoła żeńska oraz gimnazjum. Zorganizowano też drużyny harcerskie. Polish Children's Camp był utrzymywany przez rząd nowozelandzki oraz subsydiowany przez Rząd Polski w Londynie. Miejscowe władze interesowały się życiem dzieci polskich w Pahiatua, czemu dawano wyraz w licznych odwiedzinach i wizytacjach, dzieci doświadczyły też wiele dowodów szczodrości i przyjaźni od ludności Nowej Zelandii. Po zakończeniu wojny zaczęły stopniowo wyjeżdżać osoby dorosłe i niektóre dzieci, które łączyły się z rodzinami; tylko nieliczni wrócili do kraju. Dzieci starsze umieszczono w katolickich szkołach przyklasztornych lub zawodowych. Zorganizowano także bursy dla młodzieży - dla chłopców na Island Bay, dla dziewcząt na Lvall Bay w Wellingtonie.

Ostatnia grupa dzieci wyjechała z Pahiatua 15 kwietnia 1949 roku. Większość z nich pozostała w' Nowej Zelandii. W przyszłości między dawnymi mieszkańcami osiedla będą zawierane małżeństwa. Obecnie stanowią oni liczną wspólnotę polską uczestnicząc w prężnie działających organizacjach polonijnych.

W listopadzie 1969 roku, w 25 rocznicę przybycia do Nowej Zelandii, odbył się zjazd byłych wychowanków z Polish Children's Camp w Pahiatua, na który przyjechało około 600 osób, głównie z Nowej Zelandii i Australii. Również 50 rocznicę obchodzono bardzo uroczyście, byli wychowankowie Polish Children's Camp spotkali się w ostatnią niedzielę października w Pahiatua oraz na początku listopada w Auckland. Także niewielka sześcioosobowa grupka "nowozelandczyków" zorganizowała spotkanie w Warszawie w dniu 3 listopada 1994 r.

ANNA BEDNARSKA-ZAŁUSKA

______

In 1944 the Prime Minister of New Zealand Peter Fraser received Polish children, mostly orphans and half-orphans, whose parents had died in the USSR and in Teheran, or whose fathers fought at the front. The youngest of the children was 3 years old. In Isfahan a team of teachers, pedagogues, doctors and administrators was set up, altogether 105 people.
The priestly care of the children was rendered by Rev. Michal Wilniewczyc and two nuns, Sr. Maria Aleksandrowicz and Sr. Anna Tobolska.

On the 1 st of November 1944 the ship "General Randall" with 733 children on board arrived in Wellington. The children were accommodated in the North Island near the town of Pahiatua (some 150 km from the capital of New Zealand - Wellington). The place was called Polish Children's Camp - Pahiatua. There were army buildings and for the children some barraks especially were constructed for schools. There also was a chapel, an auditorium, a gym and a small hospital. The main street was named for general Tadeusz Bór-Komorowski. In the settlement there was a kindergarten, a boys' school, a girls' school and a grammar school. Several scout groups were set up too.

Polish Children's Camp was financed by the Government of New Zealand and subsidized by the Polish Government in London. The local authorities were concerned for the well-being of the Polish children in Pahiatua, they frequently visited them ancl the people of New Zealand were generous and friendly to them

When the war was over the camp slowly evolved towards its end. Adults and some of the children who were rejoining their families started to leave; only a few of them returned to Poland. Teenagers were either sent to schools run by the monks or to technical colleges. A hostel for boys was arranged in Island Bay and for the girls in Lyall Bay, by Wellington. The last group of the children left Pahiatua on the 15th ot April 1949 Most of them stayed in New Zealand. Afterwards, several former inhabitants of the camp married one another. Nowadays they belong to the numerous Polish community that take part in Polish emigrants' active organizations. In November 1969 the 25th anniversary of the arrival in New Zealand was eelebrated, and an assen-rbly of the tormer pupils of the Polish Children's Camp took place. Some 600 people attended, mostly from different parts of New Zealand and Australia.

ANNA BEDNARSKA-ZAŁUSKA

______